Subskrybuj
Wpisy
Komentarze

Gracze (KB#7)

Gracze – podmiot, bo przecież nie przedmiot, kolejnej edycji Karnawału Blogowego. Towarzysze  w zabawie zwanej RPG. Ludzie, z którymi siadam do stołu i spędzam kilka godzin w określonym celu. To właściwie już ich definiuje, przynajmniej dla mnie.

Z zasady nie dobieram graczy przypadkowo. Nie ważne, czy jestem prowadzącym, czy nie. Grono, z którym siadam na sesji nie jest dobierane według pewnych zasad.  Gram z ludźmi, których znam i lubię. Im dłużej i lepiej ich znam, im więcej o sobie wiemy, tym większa jest gwarancja, że sesja będzie udana, a razem spędzony czas będziemy miło wspominać. Unikam przypadkowych grup, szczególnie takich, gdzie nie znam nikogo. Stąd praktycznie nie gram na konwentach.

Jeszcze gorzej sprawa ma się ze Skype. Nie mogę  się przemóc. Tu dodatkowo nakłada się jeszcze jedna z moich cech. Nie lubię rozmawiać telefonicznie. Zdecydowanie wolę kontakt osobisty. Nie pomaga fakt, że grupę zaufanych ludzi mam wystarczająco blisko, żeby jeśli już mamy czas, zorganizować normalną sesję.

Inny gracz to ktoś, kto  dzieli moją RPGową pasję. Ale nie tylko. Im więcej mamy wspólnych zainteresowań tym lepiej.

Zdecydowanie niewielką różnicę robi mi, czy współgracze preferują wczuwanie się w postać, tworzenie opowieści, czy eksplorację fabuły. Mogę się dostosować do większości, o ile tylko rozbieżności między oczekiwaniami poszczególnych osób nie są zbyt duże. Jeśli znamy się dobrze, to wiem, czy jest sens rozpoczynać grę. Chcemy przecież RPG, a nie wzajemnie grać sobie na nerwach.

Są gracze (a także MG), których unikam. Nie odpowiada mi wymuszone eksplorowanie ciemnych zakamarków własnej duszy i człowieczeństwa, szczególnie gdy wiem czego MG ode mnie oczekuje i do czego dąży korzystając z całej gamy dostępnych mu środków. Moralne wybory w grze są fajne, jeśli pozostaniemy w sferze umowności i nie próbujemy przeprowadzać na kimś uczuciowej wiwisekcji. Gra nie może  być próbą znalezienia odpowiedzi, co ja (gracz) bym zrobił, gdybym znalazł się w sytuacji w jakiej postawiono moją postać. U ludzi, którzy tak eksperymentują na innych, raczej drugi raz nie zagram.

Osobiście staram się współpracować z pozostałymi graczami. Tworzymy fabułę, to angażuję się w jej powstawanie. Odgrywamy postacie, to staram się wykrzesać z siebie choćby odrobinę aktorskiego talentu. RPG to gra zespołowa, nawet jeśli postaci walczą przeciw sobie.

No właśnie, gracze (w ogólnym rozumieniu – także MG) są członkami zespołu, a zespół to nie zbieranina przypadkowych osób, które widzą się po raz pierwszy i nic o sobie nie wiedzą. Musi między nimi istnieć choćby słaba i ulotna, nić porozumienia.

Chętnie z Tobą zagram, jak tylko poznamy się lepiej.

3 komentarzy do “Gracze (KB#7)”

  1. 18 stycznia 2010 o 08:28Seji

    Sorry, ze tu – RSS nie dziala.

  2. 18 stycznia 2010 o 09:11Sławomir Wrzesień

    Krajobraz po bitwie. Muszę przekopać się przez wszystkie ustawienia, żeby je poprawić, a i tak jestem w trakcie wykupywania domeny docelowej, więc pewne rzeczy jeszcze się zmienią.

    Póki co: http://wrzesien.cal.pl/?feed=rss2

  3. 18 stycznia 2010 o 15:45Enc

    Fajny wpis. Krótki, ale treściwy. :)

Skomentuj