Subskrybuj
Wpisy
Komentarze

Od kiedy wiadomo było, że powstanie The Dresden Files RPG zdecydowany byłem zrobić co tylko konieczne, żeby go mieć. Evil Hat, wydawca nie ułatwił mi sprawy. Cena jest spora – koszt obu podręczników to prawie 90 dolarów, a koszta przesyłki to kolejne 50. Mimo wszystko będę miał.

Póki co muszę zadowolić się PDFem, którego czytanie idzie mi dość powoli. Po pierwsze z ekranu monitora nie czyta się najlepiej, po drugie choć Fate 3 pojawiło się już w kilku grach, to nie miałem czasu do tej pory się z nim zapoznać i czytam dość uważnie.

Tekstu jest sporo i zanim przebrnąłbym, przez obie księgi składające się na Dresden Files upłynęłoby zbyt wiele czasu, dlatego postanowiłem wrażenia spisywać „na gorąco”.

The Dresden Files RPG jest prześliczne. Oprawa podręcznika stylizowana jest na pożółkły notatnik pełen notek na marginesie, czynionych przez Boba, Harrego i oczywiście autorów. Często jest to swoisty dialog, w którym twórcy wyjaśniają Desdenowi czemu niektóre rzeczy zrobili tak, a nie inaczej. Sporo tu ilustracji obrazujących przygody znane z cyklu Jima Butchera. Nie mogę się wręcz doczekać wersji papierowej.

Znajomość książek nie wydaje się niezbędna do gry, choć z pewnością wiele smaczków umknie czytelnikowi, który ich nie zna.

Fate w wersji 3 różni się nieco od swojej poprzedniczki. Aspekty odpalane są za punkty Fate, pojawiają się sztuczki (Stunts), mamy dość sztywną piramidę umiejętności. Więcej będę mógł napisać, gdy dobrnę do rozdziału o mechanice. Póki co prawie przebrnąłem przez tworzenie postaci i miasta.

Tak, tworzenie miasta. DFRPG jest grą zbliżoną w założeniach do tego co w polskich systemach zaprezentowała Klanarchia. Kampanię trzeba najpierw skonfigurować, dostosować do preferencji graczy, wspólnie stworzyć postaci i najważniejsze wątki.

Do zrobienia jest sporo. Pomysł na miasto, tło (Themes), wątki (Threads), miejsca (Locations), twarze (Faces – ważni bohaterowie niezależni) i mieszkańcy – wszystko zapisane przy pomocy aspektów. Podobnie w przypadku bohatera jest z czym się zmierzyć. Od ogólnego zarysu (High Concept), poprzez tarapaty (Trouble), imię, aspekty (Aspects) wybierane w fazach, aż po umiejętności (Skills), sztuczki i moce (Stunts and Powers), po końcowe określenie liczby posiadanych punktów Fate (Fate Points).

Całość mogłaby trwać koszmarnie długo, gdyby nie pomoc w postaci niezliczonych przykładów i gotowych szablonów (Types and Templates). Ukierunkowują on na stworzenie miasta i bohaterów zgodnych z tym co ukazuje proza Butchera. Grać można rozpoczynając na jednym z kliku poziomów zaawansowania postaci, dzięki czemu nic nie stoi na przeszkodzie, by od razu wejść w Dresdenverse (tak nazywane jest to uniwersum – gra słów Dresden i Universe) kimś pokroju Harry’ego.

Ciekawie rozwiązany jest awans postaci. Co pewien określony czas następuje przełom w postaci „kamienia milowego” (Milestone). W zależności od jego wielkości (minor, significant, major) zyskujemy nowe możliwości lub jedynie możemy dokonać kosmetycznych zmian na karcie naszego bohatera. Żadnych punktów doświadczenia, tylko równomierny rozwój całej drużyny. Dotyczy on także otaczającego świata i odbywa się na identycznych zasadach. Miasto zmienia swoje tło, wątki, miejsca i twarze.

Siłą napędową mechaniki są przede wszystkim (choć nie tylko) aspekty. Mogą się one objawiać na jeden z trzech sposobów – pozytywny dla posiadacza (invoke), negatywny (compel) i darmowy (tag). Przywołanie (invoke) aspektu daje premię do rzutów kośćmi lub bezpośredni wpływ na fabułę (zaistnienie faktu) w zamian za punkt Fate. Wywołanie aspektu (compel) wymusza na postaci np. konkretne zachowanie, które komplikuje mu życie, w zamian za punkt Fate (to najprostszy sposób na ich gromadzenie, bo wywołać aspekt może zarówno MG, jak i sam gracz). Ostatni sposób użycia aspektu (tag) dotyczy tylko tych nowo powstałych w otoczeniu, jak np. „Pożar” i pozwala przywołać go pierwszemu graczowi bez kosztów w postaci punktu Fate.

Z pierwszych stron (przeczytałem około 25%) Your Story widać dość wyraźnie, że Fate 3 mocno wspiera narracyjny styl gry. Tu każdy z uczestników ma silny wpływ na fabułę. Już w procesie tworzenia postaci następuje ich silne związanie (bohater dostaje aspekt za uczestnictwo w czyjejś historii). Wspólne stworzenie scenerii w postaci miasta, w którym rozegrają się wydarzenia na sesji jest już pierwszą częścią gry.

Tyle na ten moment. Wracam do czytania.

6 komentarzy do “The Dresden Files RPG: Rzut okiem cz. 1”

  1. 11 maja 2010 o 13:59Ifryt

    Dzięki za pierwsze wrażenia! Ciekaw jestem dalszych.
    (Ja przynajmniej na razie poczekam jeszcze z zakupem.)

    I jak, kupiłeś bezpośrednio od Evil Hat?

  2. 11 maja 2010 o 14:12Sławomir Wrzesień

    Tak – koszt zabija, ale od początku byłem przygotowany na takie rozwiązanie. Legends of Anglerre też nabyłem, ale już tylko PDFa. Na ten rok chyba zamyka to zakupy zagranicznych podręczników. Może jeszcze Diaspora, żeby mieć w maire pełny ogląd systuacji w Fate (SotC oczywiście amm, choć jeszcze nie czytałem).

  3. 11 maja 2010 o 14:30wyrdhamster

    Cały system, z tego co widzę, bardzo przypomina mi Mage: The Awakening, przy czym ten ze stajni White Wolf’a jest dużo bardziej w klasycznym ujęciu, a Dresden zajeżdża indie mocno. ;]

    Nadal, MG przygotowuje miasto w obu, postacie mają priorytet włożony w historie i wszystko rozbija się o mroczne urban fantasy. ;)

  4. 11 maja 2010 o 15:34tomakon

    Darmowe tagowanie dotyczy tylko Aspektów powołanych „do życia” przez graczy (deklaracje, manewry).
    Można tagować płacąc PL za dowolne Aspekty otoczenia (także te „zgadywane”).

    Pozostaje przyjąć te 140$ „na klatę”.

  5. 11 maja 2010 o 16:10Sławomir Wrzesień

    @Tomakon
    Sprawdzę, ale _wydaje_ mi się, że nie tylko – chyba właśnie pierwsze użycie odgadniętego aspektu też jest darmowe.

    @Wyrdhamster
    Do indie to tu jest całkiem daleko.

  6. 11 maja 2010 o 18:08Sławomir Wrzesień

    Sprawdziłem: jedyne ograniczenie, to przywołanie aspektu od razu po jego postaniu lub zauważeniu. Aspekt nie musi powstać przy udziale graczy, choć tak się najczęściej dzieje.

Skomentuj